Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi tomekste z miasteczka Bielawa. Mam przejechane 67338.96 kilometrów w tym 6989.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.15 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 337598 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy tomekste.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

101 km i powyżej

Dystans całkowity:12483.19 km (w terenie 4.00 km; 0.03%)
Czas w ruchu:489:10
Średnia prędkość:25.52 km/h
Maksymalna prędkość:83.00 km/h
Suma podjazdów:27499 m
Maks. tętno maksymalne:188 (95 %)
Maks. tętno średnie:162 (82 %)
Suma kalorii:161966 kcal
Liczba aktywności:98
Średnio na aktywność:127.38 km i 4h 59m
Więcej statystyk
  • DST 159.00km
  • Czas 06:27
  • VAVG 24.65km/h
  • VMAX 62.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • HRmax 185 ( 94%)
  • HRavg 134 ( 68%)
  • Kalorie 3942kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zieleniec, 25.09.2012

Wtorek, 25 września 2012 · dodano: 25.09.2012 | Komentarze 0




  • DST 101.00km
  • Czas 03:50
  • VAVG 26.35km/h
  • VMAX 59.00km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • HRmax 181 ( 92%)
  • HRavg 132 ( 67%)
  • Kalorie 2186kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kłodzko, 15.08.2012

Środa, 15 sierpnia 2012 · dodano: 15.08.2012 | Komentarze 0

Trasa: Bielawa Rondo Pochyłe, Dzierżoniów, Bielawa ul. Żeromskiego, Józefówek, Ostroszowice, Grodziszcze, Rudnica, Jemna, Budzów, Wilcza, Przełęcz Wilcza, Wojbórz, Młynów, Ścinawica, Kłodzko, Wojciechowice, przełęcz Łaszczowa, Laskówka, Dzbanów, Przyłęk, Potworów, Brzeźnica, Budzów, Jemna, Rudnica, Grodziszcze, Ostroszowice, Józefówek, Bielawa

Celem była przełęcz do niedawna roboczo nazywana Laskówką. Teraz już wiem, że jest to przełęcz Łaszczowa. :) Pogoda ładna, tylko czasu mało więc trochę dociskaliśmy z Inferem. Niestety przez większą część trasy wiało w twarz. Do tego był to mój pierwszy wyjazd na szosie od kiedy wróciłem z pielgrzymki. Powiem szczerze już zapomniałem jak to jest. ;) Niby zrobiliśmy tylko 100km, ale zjechałem się fest. Przeboje też były - najpierw okazało się rano, że nie mam powietrza w tylnym kole, a pompka stacjonarna mi się rozsypała. Ile się dało tyle dopompowałem małą pompką. Poza tym jak zajechałem do Infera z Dzierżoniowa odkryłem, że coś mam nierówno mostek w stosunku do koła. Okazało się, że mostek w ogóle nie był skręcony. Dobrze, że nic się nie stało.




  • DST 146.00km
  • Czas 06:57
  • VAVG 21.01km/h
  • VMAX 57.00km/h
  • Temperatura 33.0°C
  • HRmax 167 ( 85%)
  • HRavg 102 ( 52%)
  • Kalorie 1582kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 12

Piątek, 13 lipca 2012 · dodano: 15.07.2012 | Komentarze 0

Etap Terni - Rzym.

Do Rzymu raczej płasko. Żeby zmniejszyć dystans jechaliśmy drogą szybkiego ruchu. Długie, lekkie podjazdy i takie same zjazdy - po ok. 15km. Potem już sam Rzym - makabra. Wciskanie się między autami i łamanie wszelkich możliwych przepisów. Ledwo ten dzień przetrwałem, porządnie byłem niestety zmęczony.




  • DST 104.00km
  • Czas 05:17
  • VAVG 19.68km/h
  • VMAX 66.00km/h
  • Temperatura 40.0°C
  • HRmax 180 ( 91%)
  • HRavg 122 ( 62%)
  • Kalorie 2701kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 10

Środa, 11 lipca 2012 · dodano: 15.07.2012 | Komentarze 0

San Marino - Gubio

Powtórzę - Apeniny są okrutne, ale i piękne. Podjazdy krótkie, ale bardzo strome. Non stop góra-dół-góra-dół. Niesamowicie sztywne! Do tego jeszcze to gorąco. I najgorsze - Infer zalicza glebę na zjeździe. Szło nam pięknie, składaliśmy się idealnie w zakręty, ale na jednym łuku niestety koło się uśliznęło i szlify zostaną.




  • DST 148.00km
  • Czas 06:02
  • VAVG 24.53km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 40.0°C
  • HRmax 183 ( 93%)
  • HRavg 111 ( 56%)
  • Kalorie 2356kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 9

Wtorek, 10 lipca 2012 · dodano: 15.07.2012 | Komentarze 0

Droga z Sottomariny do San Marino.

100km po płaskim w okrutnym gorącu. Nudy jak diabli, spałem na kierownicy. Zatrzymaliśmy się w Ravennie u parafianek księdza, potem kawałek pociągiem do Rimini i jeszcze ok. 20 km do San Marino - pięknego małego państewka. Piękne owszem, ale Apeniny są masakryczne - krótkie, niesamowicie ostre podjazdy. Ostatnia dzida miała pewnie ze 22% nachylenia. Dojechaliśmy dość późno i mało było czasu na zwiedzanie, ale San Marino i tak mnie zachwyciło.




  • DST 108.00km
  • Czas 05:19
  • VAVG 20.31km/h
  • VMAX 67.00km/h
  • HRmax 168 ( 85%)
  • HRavg 96 ( 48%)
  • Kalorie 1559kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 5

Piątek, 6 lipca 2012 · dodano: 15.07.2012 | Komentarze 0

Etap z Laufen do Kaprun.




  • DST 130.00km
  • Czas 05:30
  • VAVG 23.64km/h
  • VMAX 67.00km/h
  • Temperatura 35.0°C
  • HRmax 180 ( 91%)
  • HRavg 108 ( 55%)
  • Kalorie 1954kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 4

Czwartek, 5 lipca 2012 · dodano: 15.07.2012 | Komentarze 0

Etap z Hengersbergu do Laufen.




  • DST 125.00km
  • Czas 05:32
  • VAVG 22.59km/h
  • VMAX 65.00km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • HRmax 172
  • HRavg 114 ( 58%)
  • Kalorie 2074kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 3

Środa, 4 lipca 2012 · dodano: 15.07.2012 | Komentarze 0

Etap z Putim do Hengersbergu.




  • DST 155.00km
  • Czas 06:14
  • VAVG 24.87km/h
  • VMAX 75.00km/h
  • HRmax 183 ( 93%)
  • HRavg 124 ( 63%)
  • Kalorie 3167kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 1

Poniedziałek, 2 lipca 2012 · dodano: 15.07.2012 | Komentarze 0

Pierwszy etap wiódł ze Świebodzic do Kutnej Hory w Czechach.

Rano msza, śniadanie i w drogę. Pogoda była niewyraźna, ale po 3 zmanach stroju stanęło na krótkim :). Droga pagórkowata, mocno pokazały swoją obecność stożki. Chłopaki nie dość, że z wysokimi obręczami, sami ciężcy więc etap był bardzo szarpany - oni wyprzedzali w dół, ja z Pawłem pod górę i tak w kółko. Dzień generalnie udany :)




  • DST 198.00km
  • Czas 07:59
  • VAVG 24.80km/h
  • VMAX 58.00km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • HRmax 181 ( 92%)
  • HRavg 132 ( 67%)
  • Kalorie 4597kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Karpacz, 26.06.2012

Wtorek, 26 czerwca 2012 · dodano: 26.06.2012 | Komentarze 1

Trasa: Bielawa Rondo Pochyłe, Pieszyce, Piskorzów, Stachowice, Lutomia Górna, Bojanice, Burkatów, Bystrzyca Górna, Dziećmorowice, Wałbrzych, Goguszów Gorce, Czarny Bór, Borówno, Kamienna Góra, Szarocin, Leszczyniec, Ogorzelec, przełęcz Kowarska, przełęcz Okraj, przełęcz Kowarska, Kowary, Ściegny, Karpacz, Ściegny, Kowary, przełęcz Kowarska, Ogorzelec, Leszczyniec, Szarocin, Kamienna Góra, Borówno, Czarny Bór, Boguszów Gorce, Wałbrzych, Nowy Julianów, Stary Julianów, Modliszów, Bystrzyca Górna, Bystrzyca Dolna, Burkatów, Bojanice, Lutomia Górna, Stachowice, Piskorzów, Pieszyce, Bielawa

Przed ruszeniem marudziłem, po ruszeniu też marudziłem, że nie dojedziemy i kilka razy chciałem zmieniać trasę, ale w końcu i tak przejechałem całość trasy. :p
Pogodę mieliśmy fatalną - było chłodno, a w okolicach przełęczy Kowarskiej i Okraj wręcz zimno, zakładałem trzecią warstwę ciuchów! Musiałem też zabrać plecak, bo rano wyglądało, że może zmienić się wszystko - może zacząć padać, albo też się rozpogodzić i zrobić ciepło. Do Krapacza non stop wiało w twarz, nawet na zjazdach nie dało się odpocząć, bo musieliśmy dokręcać - stąd w paru miejscach miałem wątpliwości czy wrócę do domu. Zanim dotarliśmy do celu zatrzymywaliśmy się chyba z 6 razy, dojadaliśmy jakieś wafelki, na zmianę rozbierałem się i ubierałem itp. Do Karpacza dotarliśmy ze średnią ok. 21km/h, tam dłuższa przerwa obiadowa, uzupełniamy izotoniki i z powrotem do domu. Powrót już sporo lepszy, do Kowar w dół, potem kawałek przełęczy i właściwie do samej Kamiennej jest już zjazd. I tam znowu zaczęły się schody. ;) Najpierw w samej Kamiennej jest ostry podjazd, potem Czarny Bór, Boguszów, Wałbrzych i Julianów, ale nie było tragedii. Od ok. 150km jakby nowe siły wstąpiły - pewnie przez długi odpoczynek na zjazdach. Od Burkatowa niżej 30 nie jechaliśmy - to był power. ;) W sumie to w drodze powrotnej mocno podnieśliśmy średnią, a zatrzymaliśmy się tylko raz, na chwilę, w Modliszowie, ale to wynik lepszej pogody i długich zjazdów.