Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi tomekste z miasteczka Bielawa. Mam przejechane 67338.96 kilometrów w tym 6989.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.15 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 337598 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy tomekste.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Przejechane góralem

Dystans całkowity:7224.61 km (w terenie 5751.00 km; 79.60%)
Czas w ruchu:489:50
Średnia prędkość:14.68 km/h
Maksymalna prędkość:75.00 km/h
Suma podjazdów:11523 m
Maks. tętno maksymalne:194 (98 %)
Maks. tętno średnie:179 (91 %)
Suma kalorii:147648 kcal
Liczba aktywności:237
Średnio na aktywność:30.48 km i 2h 04m
Więcej statystyk
  • DST 75.00km
  • Teren 71.00km
  • Czas 04:34
  • VAVG 16.42km/h
  • VMAX 57.00km/h
  • Temperatura 31.0°C
  • HRmax 176 ( 89%)
  • HRavg 134 ( 68%)
  • Kalorie 3240kcal
  • Sprzęt Giant Anthem X2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Singletrack pod Smrkiem, 18.06.2012

Poniedziałek, 18 czerwca 2012 · dodano: 18.06.2012 | Komentarze 0

W tym roku mieliśmy dużo czasu i piękną pogodę. Przejechaliśmy wszystkie dostępne ścieżki, zaczęliśmy od tych najnowszych. Nowy niebieski i czerwony szlak po Czeskiej stronie są super! Jeszcze ciekawsze są zaś nowe ścieżki wokół "Zajęczaka" po Polskiej stronie - bardzo szybkie i doskonale przygotowane.
Poprawiono nieco oznaczenia tras, ale nadal w 2 miejscach mieliśmy dylematy i musieliśmy posiłkować się mapą.
75km mocno dało się we znaki, bo wbrew temu co widać na filmikach, Singiel pod Smrkiem to także sporo podjazdów i mocno pagórkowate ścieżki, które nie pozwalają złapać rytmu pedałowania. Do tego jeszcze piekielnie gorąco i duszno, a bidon 0.7 starczył ledwo na 40km, potem posiłkować się trzeba było wodą ze strumienia ;).
Mimo wszystko, Smrek jest na prawdę super zabawą i to zabawą dla wszystkich. Jeśli chcesz go po prostu przejechać - nie ma sprawy, będziesz jechać wolno i dasz radę przebyć wszystko w siodle, nie ma jakichś wielkich skał, dropów czy skarp, żeby poważnie się uszkodzić. Prawdziwy "fun" zaczyna się jednak kiedy prędkość się podkręca! Ja jestem raczej maratończykiem, a do tego boję się o swój sprzęt i zdrowie więc nie jestem bardzo szybki, ale jadąc w przedziale 23-28km/h w zakrętach i na hopkach robi się na prawdę bardzo ciekawie i uśmiech gości nieprzerwanie na ustach (no, może tym razem nie bardzo bo pełno owadów lata :p).




  • DST 27.00km
  • Teren 17.00km
  • Czas 01:31
  • VAVG 17.80km/h
  • VMAX 47.00km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Giant Anthem X2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jodłownik, 4.06.2012

Poniedziałek, 4 czerwca 2012 · dodano: 04.06.2012 | Komentarze 3

A wczoraj się cieszyłem, że zrobię sobie wreszcie przerwę od jazdy. ;) Miałem napisać egzamin, zrobić niezbędne zakupy pod kątem pielgrzymki w Decathlonie, załatwić kwestię praktyk i kurtki, a potem w domu spokojnie posiedzieć przed kompem, ale skoro zdarzyło się tak, że Kris znalazł czas na jazdę, i zaproponował towarzystwo to przecież nie mogłem zrezygnować! ;)
Co prawda nie uprałem jeszcze ciuchów, które moczyły się od wczoraj w misce, ale to była dobra okazja żeby kupić nowe, więc najpierw jeszcze były szybkie zakupy w K2. :p
A z tego co miałem załatwić, to kupiłem tylko część i chyba zdałem egzamin z rzeczówki - wyniki za tydzień we wtorek. :)




  • DST 27.00km
  • Teren 21.00km
  • Czas 01:39
  • VAVG 16.36km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • HRmax 177 ( 90%)
  • HRavg 125 ( 63%)
  • Kalorie 951kcal
  • Sprzęt Giant Anthem X2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gdzieś w górach, 31.05.2012

Czwartek, 31 maja 2012 · dodano: 31.05.2012 | Komentarze 0

I o trasie mogę napisać właściwie tyle co w tytule. :p
Pojechaliśmy standardowo nad Jodłownik, potem gdzieś skręciliśmy, kawał szliśmy z buta bo jechać się nie dało, podjazd, zjazd zakręty, skrzyżowania i wyjeżdżamy na drodze na Woliborską. Jeszcze sobie wyjątkowo boleśnie przydzwoniłem kostką w obudowę Cranka! Ale i tak fajnie było! :)




  • DST 21.00km
  • Teren 18.00km
  • Czas 01:19
  • VAVG 15.95km/h
  • VMAX 47.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • HRmax 173 ( 88%)
  • HRavg 127 ( 64%)
  • Kalorie 723kcal
  • Sprzęt Giant Anthem X2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jodłownik, Parkowa 29.05.2012

Wtorek, 29 maja 2012 · dodano: 29.05.2012 | Komentarze 0




  • DST 10.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 00:43
  • VAVG 13.95km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 177 ( 90%)
  • HRavg 132 ( 67%)
  • Kalorie 466kcal
  • Sprzęt Giant Anthem X2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Parkowa, 28.05.2012

Poniedziałek, 28 maja 2012 · dodano: 28.05.2012 | Komentarze 0

Nie miałem specjalnej ochoty na jazdę, zwłaszcza że nie miałem z kim, ale zalałem mlekiem drugie, tylne koło, więc trzeba było zobaczyć czy trzyma ciśnienie i jak się na tym jeździ. Ledwo przejechałem 3km i zaczął padać deszcz, ale co mi tam, kolarstwo górskie nie zna litości. ;)
Niestety okazało się, że opona puszcza powietrze i to znacznie - spodziewałem się tego i na szczęście wziąłem pompkę. Po dopompowaniu zjechałem do domu.




  • DST 28.00km
  • Teren 21.00km
  • Czas 01:56
  • VAVG 14.48km/h
  • VMAX 48.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • HRmax 184 ( 93%)
  • HRavg 136 ( 69%)
  • Kalorie 1368kcal
  • Sprzęt Giant Anthem X2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kalenica, 26.05.2012

Sobota, 26 maja 2012 · dodano: 26.05.2012 | Komentarze 0

Trasa: Bielawa ul. Berlinga, Parkowa, żółtym szlakiem do Myśliszowa, Ostroszowice, Jodłownik, polanka nad Jodłownikiem i lądujemy nad Leśnym Dworkiem, tam ostrym podjazdem wyjeżdżamy przed Popielakiem, próbujemy podjechać pod Popielak, Bielawska Polana, czerwonym szlakiem Kalenica, żółtym szlakiem Zimna Polana, Trzy Buki i ul. Piastowska, Berlinga

Trochę na okrętkę pojechaliśmy, ale przynajmniej ciekawie było i nowe drogi rozpoznaliśmy. ;) Przy okazji okazało się, że na oponie UST też można "złapać gumę" i biedny Infer zmuszony był wzywać car-assistance, bo oczywiście żaden z nas trzech nie zabrał ani dętki ani nawet pompki.

Przy okazji wspomnę, że pierwszy raz w życiu udało mi się dzisiaj uszczelnić i zalać mleczkiem oponę. Na razie jedną, ale o 23.20 stwierdziłem, że nie będę już hałasował w piwnicy. :p




  • DST 23.00km
  • Teren 19.00km
  • Czas 01:19
  • VAVG 17.47km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • HRmax 184 ( 93%)
  • HRavg 139 ( 70%)
  • Kalorie 939kcal
  • Sprzęt Giant Anthem X2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jodłownik, 24.05.2012

Czwartek, 24 maja 2012 · dodano: 24.05.2012 | Komentarze 0




  • DST 34.00km
  • Teren 29.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 17.00km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • HRmax 180 ( 91%)
  • HRavg 154 ( 78%)
  • Kalorie 1421kcal
  • Sprzęt Giant Anthem X2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wielka Sowa, 20.05.2012

Niedziela, 20 maja 2012 · dodano: 20.05.2012 | Komentarze 0

Długo Sowa musiała w tym roku czekać, oj długo. Ale w końcu się udało :)
Kamienie nadal są jakie były, podjazdy dalej tak samo ostre, tylko nie wiem po co nadleśnictwo robi tą autostradę na Kozie Siodło. :p




  • DST 26.00km
  • Teren 21.00km
  • Czas 01:29
  • VAVG 17.53km/h
  • VMAX 47.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Giant Anthem X2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przełęcz Jugowska, 19.05.2012

Sobota, 19 maja 2012 · dodano: 19.05.2012 | Komentarze 0

Pojechałem przez Parkową, na górną Bielawę, Trzy Buki i dalej na przełęcz. Tam zawróciłem, przy Zimnej Wodzie pojechałem w górę, zjechałem żółtym szlakiem, od Trzech trochę się cofnąłem i zjechałem na około, wyjeżdżając przy górnej pętli. Z powrotem też przez działki i Parkową.

Pierwszy raz w tym roku na Trzy buki i przełęcz! Nie wiem dlaczego tyle czasu to musiało czekać. Postanowiłem sobie, że będę jechał spokojnym tempem, bez zadyszki i tak właśnie było (znowu nie zabrałem pulsometru).

Ciągle nie mogę się nasłuchać swoich kół! To jest muzyka! Poezja dla moich uszu! :)




  • DST 19.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:02
  • VAVG 18.39km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Giant Anthem X2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po okolicy, 18.05.2012

Piątek, 18 maja 2012 · dodano: 19.05.2012 | Komentarze 0

Pokręciłem się trochę po Parkowej, potem pojechałem jeszcze na Sudety i właściwie tyle - cieszę się kołami :)
Nie chciało mi się zabierać pulsometru.