Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi tomekste z miasteczka Bielawa. Mam przejechane 67338.96 kilometrów w tym 6989.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.15 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 337598 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy tomekste.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

61-100 km

Dystans całkowity:15490.86 km (w terenie 518.00 km; 3.34%)
Czas w ruchu:604:55
Średnia prędkość:25.61 km/h
Maksymalna prędkość:84.00 km/h
Suma podjazdów:28132 m
Maks. tętno maksymalne:192 (97 %)
Maks. tętno średnie:172 (87 %)
Suma kalorii:173869 kcal
Liczba aktywności:209
Średnio na aktywność:74.12 km i 2h 53m
Więcej statystyk
  • DST 83.00km
  • Czas 02:52
  • VAVG 28.95km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • HRmax 186 ( 94%)
  • HRavg 140 ( 71%)
  • Kalorie 1555kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po egzaminowo, 6.09.2011

Wtorek, 6 września 2011 · dodano: 06.09.2011 | Komentarze 1

Trasa: Bielawa ul. Berlinga, Pieszyce, Pieszyce Dolne, Dzierżoniów, Bielawa ul. Wolności, Jodłownik, Ostroszowice, Grodziszcze, Rudnica, Jemna, Budzów, Brzeźnica, Potworów, Brzeźnica, Budzów, Stoszowice, Przedborowa, Owiesno, Kietlice, Ostroszowice, Józefówek, Bielawa ul. Berlinga

Ostatnio sporo miałem nauki, oj sporo. Dziś był moment kulminacyjny, pojechałem do Wrocka, napisałem co wiedziałem, wróciłem szybciutko do domu i hop na szoskę! Wreszcie ruszyłem się trochę dalej. Wyjazd fajny, co prawda wiatr w twarz, ale do przeżycia. Niestety czuję zmęczenie, duże zmęczenie. Chyba mam nieco zbyt duży przebieg w stosunku do moich dotychczasowych doświadczeń rowerowych. Chyba nie obraziłbym się gdyby ten sezon się już skończył. ;)




  • DST 67.00km
  • Teren 37.00km
  • Czas 02:42
  • VAVG 24.81km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • HRmax 188 ( 95%)
  • HRavg 172 ( 87%)
  • Kalorie 2118kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bike Maraton Mega, Poznań 4.09.2011

Poniedziałek, 5 września 2011 · dodano: 05.09.2011 | Komentarze 2

BM Poznań czyli misja pustynna burza.
Kurz, pył, luźne łachy piachu, straszne dziury i co najgorsze - płasko przez całą trasę. Po dosłownie 3 km byłem już cały w kurzu podniesionym przez ludzi przede mną. Organizator postanowił też zadbać, żeby uczestnicy za bardzo się nie zmęczyli, więc na 6 kilometrze zrobił nam długi postój i krótki spacerek na wąskim przejściu pod ulicą Warszawską. Straciłem tam z 10 minut! Niektórzy zawodnicy z tyłu stawki bądź ci, których wcześniej wyprzedziłem pchali się na siłę bokami i skakali przez barierki przez drogę. Granda! Kiedy kolejny raz wsiadłem na rower zaczął łapać mnie skurcz, mięśnie miałem sztywne i znowu trzeba było się rozkręcić. Jakby ktoś prąd wyłączył. Na jednym ze zjazdów w małym wąwozie wywróciłem się na piachu - a wykrzykniki były, tylko po co ich przestrzegać skoro u Grabka zawsze są przesadzone ;). Straty żadne oprócz lekkich otarć.
Maraton zupełnie nie dla mnie - płasko, płasko, płasko. Jeżeli waży się nieco więcej, albo załapało się w dobry pociąg to można było wygrać, ale ja jakoś nigdy nie czułem sportów drużynowych ;). Na płaskich trasach czuję się fatalnie! Brakuje mi siły do kręcenia. Praktycznie całą trasę ktoś mnie wyprzedzał. Odgrywałem się trochę na podjazdach - były ze 3, długości maksymalnie 100m :/. Dostałem też trochę "kopa" na ostatnich 10 km, tylko czemu znów musiałem przechodzić tą cholerną kładką?!

Gdyby nie ubiegłoroczny Wieluń byłby to najgorszy maraton z serii, a na pewno najgorszy w tym roku. Trasa odbiła się też na moim wyniku - w porównaniu z innymi startami pojechałem baaaaardzo słabo. Jeśli nie będzie mi brakowało startów do generalki, to w Poznaniu z pewnością się już nie pojawię, bo to marnowanie czasu na pseudo maratonie. Rozczarowałem się i to bardzo, pomimo tego, że spodziewałem się takiego obrotu sprawy.




  • DST 72.00km
  • Czas 02:32
  • VAVG 28.42km/h
  • VMAX 60.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • HRmax 180 ( 91%)
  • HRavg 138 ( 70%)
  • Kalorie 1298kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przełęcz Tąpadła, 4.08.2011

Czwartek, 4 sierpnia 2011 · dodano: 04.08.2011 | Komentarze 0

Trasa: Trasa: Trasa: Bielawa ul. Berlinga, Pieszyce, Piskorzów, Stachowice, Lutomia Górna, Bojanice, Burkatów, Świdnica, Jagodnik, Miłochów, Gogołów, Wirki, Wiry, Tąpadła, przełęcz Tąpadła, Sady, Mysłaków, Wiry, Jędrzejowice, Kiełczyn, Tuszyn, Włóki, Dzierżoniów, Bielawa ul. Berlinga

Dziś wybrałem się na przejazd po płaskim, jednak moja kondycja dalej pozostawia wiele do życzenia. Dopóki nie zaczęły się mocniejsze wzgórza wszystko było w miarę w porządku. Nie rozumiem co się ze mną dzieje, dlaczego jestem taki słaby. Paweł też miał problemy, bolą go ścięgna, więc wyjazd raczej ostrożny.




  • DST 74.00km
  • Czas 03:06
  • VAVG 23.87km/h
  • VMAX 60.00km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • HRmax 183 ( 93%)
  • HRavg 147 ( 75%)
  • Kalorie 1982kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przez góry, 3.08.2011

Środa, 3 sierpnia 2011 · dodano: 04.08.2011 | Komentarze 0

Trasa: Bielawa ul. Berlinga, Pieszyce, Rościszów, przełęcz Walimska, Walim, Rzeczka, przełęcz Sokola, Sokolec, przełęcz Jugowska, Kamionki, Pieszyce, Bielawa, Jodłownik, przełęcz Woliborska, Jodłownik, Ostroszowice, Józefówek, Bielawa ul. Berlinga

Jechałem w bardzo ładnej pogodzie. Niestety dzieje się ze mną coś niedobrego. Po pielgrzymce liczyłem, że będę miał dużo siły i spokojnie kręcił, a ledwo jechałem! Brakowało oddechu, siły w mięśniach i do tego bardzo wysoki puls. Nie wiem jak ja pojadę w sobotę maraton. :/




  • DST 80.00km
  • Czas 03:33
  • VAVG 22.54km/h
  • VMAX 69.00km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • HRmax 174 ( 88%)
  • HRavg 109 ( 55%)
  • Kalorie 1134kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 10.

Niedziela, 24 lipca 2011 · dodano: 30.07.2011 | Komentarze 0

Etap Novalja - Novigrad.
Wreszcie przyjemna pogoda, jak na Chorwację przystało. Bardzo ładny etap poprowadzony po malowniczo położonej, nadmorskiej drodze. Fantastyczne przyjęcie przez bardzo miłego proboszcza w Novigradzie.

W tle Novigrad © Tomekste




  • DST 74.00km
  • Czas 03:10
  • VAVG 23.37km/h
  • VMAX 62.00km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • HRmax 186 ( 94%)
  • HRavg 115 ( 58%)
  • Kalorie 1268kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 8.

Piątek, 22 lipca 2011 · dodano: 30.07.2011 | Komentarze 0

Etap Locev – Rijeka.

Rano powitała nas ładna pogoda. Etap płaski i w miarę szybki. Wjechaliśmy do Chorwacji. Przerzutka po ustawieniu chodzi ok.




  • DST 84.00km
  • Czas 04:26
  • VAVG 18.95km/h
  • VMAX 61.00km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • HRmax 172 ( 87%)
  • HRavg 119 ( 60%)
  • Kalorie 1918kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 5.

Wtorek, 19 lipca 2011 · dodano: 30.07.2011 | Komentarze 0

Etap z Bovec do Bledu.

Na początek ostra przełęcz - 9km, 14% nachylenia. Co zakręt tabliczka z pokonaną już wysokością. W Alpach Julijskich piękne widoczki i kryształowa, zimna woda w górskich potokach.

Kolejna przełęcz o nazwie, której nie pamiętam ;) © Tomekste




  • DST 80.00km
  • Czas 04:15
  • VAVG 18.82km/h
  • VMAX 62.00km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • HRmax 192 ( 97%)
  • HRavg 132 ( 67%)
  • Kalorie 2151kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielgrzymka, dzień 2.

Sobota, 16 lipca 2011 · dodano: 30.07.2011 | Komentarze 0

Etap drugi: Valdisotto - Bolzano.
Etap, na który czekałem - na nim pokonywałem przełęcz Stelvio. 19 km podjazdu, płasko było na odcinku może 500m, na otwartej przestrzeni gdzie zaczęło wiać. Długa i mocna przełęcz, ale podjechałem ją swoim tempem, jako pierwszy z grupy. W miarę równe nachylenie przez cały podjazd pozwalało łatwo wkręcić się na odpowiednie obroty i jechać lekko, choć w połowie odczuwałem skutki pokonywania tak długiego podjazdu. Najbardziej odczułem ostatnie 3km, gdzie wydawało mi się, że nachylenie nagle się zwiększyło. Ostatni kilometr był oznaczony na drodze, co 100m żółta kreska i odległość, akurat jak jechałem malowali ostatnią setkę ;) Zbawienne okazywały się dobrze wyprofilowane zakręty i tunele, które zawsze były płaskie i nie wiał w nich wiatr. Bardzo malownicza droga. Piękne widoki na szczycie i setki zakrętów. Drogę zaczynaliśmy w temperaturze ok. 26 stopni, na szczycie było 7 i popadywał deszczyk. Jakież było moje zdziwienie, gdy wjechałem na szczyt w krótkich rowerowych ciuchach, zatrzymałem się żeby złapać trochę oddechu, a koło mnie przeszła grupa 5 osób z nartami i w kombinezonach narciarskich. Wjazd (od Valdisotto) zajął mi nieco poniżej 2 godzin, zjazd to już 1/4 tego czasu. W tą stronę Alpejskie serpentyny także dostarczają niesamowitych wrażeń. Na zjeździe było wreszcie trochę okazji do zatrzymania się i zrobienia kilku fotek, a było warto.
Ksiądz zadecydował, że skrócimy nieco planowaną trasę poprzez dojazd pociągiem, żebyśmy się nie zajechali zbyt mocno przed kolejnym dniem i przejazdem przez Dolomity.

Przełęcz Stelvio © Tomekste




  • DST 85.00km
  • Czas 03:10
  • VAVG 26.84km/h
  • VMAX 59.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • HRmax 180 ( 91%)
  • HRavg 134 ( 68%)
  • Kalorie 1799kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzelin, 11.07.2011

Poniedziałek, 11 lipca 2011 · dodano: 11.07.2011 | Komentarze 0

Trasa: Bielawa ul. Berlinga, ul. Żeromskiego, Pieszyce, Pieszyce Dolne, Dzierżoniów Dolny, Dobrocin, Roztocznik, Gilów, Niemcza, Wojsławice, Strachów, Żelowice, Maleszów, Górka Sobocka, Karszów, Mikoszów, Strzelin, Mikoszów, Piotrowice, Brochocinek, Karczyn, Białobrzezie, Łagiewniki, Ratajno, Ligota Wielka, Kołaczów, Roztocznik, Dobrocin, Dzierżoniów, Bielawa ul. Żeromskiego, ul. Berlinga

Wybraliśmy się z Pawłem na ostatnią w tym tygodniu przejażdżkę przed moim wyjazdem na rowerowy wywczas. Pogoda niestety nie była zbyt ładna, gonił nas deszcz, a od Strzelina do samego Dzierżoniowa bez przerwy wiał wiatr w twarz. Deszcze nas nie dogoniły, ale od Dzierżoniowa droga mokra, więc wróciłem i tak mokry, a rower brudny.




  • DST 96.00km
  • Czas 04:06
  • VAVG 23.41km/h
  • VMAX 57.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • HRmax 192 ( 97%)
  • HRavg 142 ( 72%)
  • Kalorie 2446kcal
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętla po ziemi kłodzkiej, 8.07.2011

Piątek, 8 lipca 2011 · dodano: 08.07.2011 | Komentarze 2

Trasa: Bielawa ul. Berlinga, Jodłownik, przełęcz Woliborska, Wolibórz, Nowa Wieś Kłodzka, Czerwieńczyce, Bożków, Święcko, Bierkowice, Ruszowice, Roszyce, Szalejów Dolny, Wielisław, Kłodzko, Wojciechowice, przełęcz Laskówka, Laskówka, Dzbanów, Przyłęk, Potworów, Brzeźnica, Budzów, Jemna, Rudnica, Grodziszcze, Ostroszowice, Józefówek, Bielawa ul. Berlinga

Tak blisko, a jednocześnie tak daleko! Ziemia Kłodzka jest dla mnie ciągle nieodkryta, czego bardzo żałuję bo tereny są naprawdę piękne. Liczne pagórki i wzgórza, ale przełęcz Laskówka także dała nam z Pawłem do wiwatu. Miejscami brakowało mi już kasety! Udało mi się nawet przeprowadzić trasę przez mój rodzinny Szalejów, pałac zarósł już jednak zupełnie, zniszczał i nie dało się zrobić tam ładnego zdjęcia.


Ratusz w Kłodzku © Tomekste


Kłodzko © Tomekste